NIEZWYKŁE MIEJSCE
Dotknij tradycji i wielokulturowości
Nawiązujemy do najpięknieszych tradycji wielokulturowej i wieloetnicznej Rzeczpospolitej.
O 11 Festiwalu Powideł Olenderskich
Olenderfest to wyjątkowy festiwal, który celebruje bogatą historię i dziedzictwo menonitów oraz olendrów – społeczności, które osiedliły się na ziemiach polskich, wnosząc ze sobą unikalne tradycje, umiejętności i wartości. Podczas festiwalu opowiadamy o ich wkładzie w rozwój polskiego rolnictwa, rzemiosła i kultury. To także okazja, by zanurzyć się w klimacie dawnych zwyczajów, spróbować tradycyjnych smaków i odkryć, jak wielokulturowość kształtowała naszą tożsamość.

Olendrzy
Olendrzy to osadnicy, którzy przybyli do Polski głównie z terenów dzisiejszych Niderlandów i Fryzji w XVI–XVII wieku. Uciekając przed prześladowaniami religijnymi, wojnami i kryzysem gospodarczym, znaleźli w Rzeczypospolitej bezpieczne miejsce do życia i pracy. Osiedlali się przede wszystkim wzdłuż Wisły – także na Mazowszu – zakładając wsie i gospodarstwa na trudnych, podmokłych terenach.
Olendrzy specjalizowali się w melioracji, budowali kanały, zbiorniki i groble. Dzięki nim wiele nieużytków zostało zamienionych w urodzajne pola. Wyróżniali się wysoką kulturą rolną, uprawiali zboża, warzywa, prowadzili sady, a także wyrabiali znakomite sery i słynne powidła buraczane. Ich gospodarstwa były wzorem porządku i pracowitości.
Na Mazowszu pozostawili po sobie trwałe ślady – od układu wsi i drewnianych domostw, przez nasadzenia wierzb i jabłoni, aż po kulinarne tradycje, które kontynuujemy do dziś. To właśnie dzięki ich obecności Mazowsze zyskało unikalny krajobraz i wyjątkowe dziedzictwo kulturowe.
Wystawa oryginalnego sprzętu
Podczas Olenderfestu można zobaczyć wyjątkową kolekcję dawnych narzędzi używanych do wyrobu powideł – prezentowaną w czasie pokazów gotowania na żywo. Wśród eksponatów znajdują się dwie oryginalne prasy do wyciskania soku, kilka żeliwnych kotłów, a także drewniane łychy i chochle do mieszania i nalewania gorących powideł.
Szczególną uwagę przyciąga mieszadło zwane „bocianem” – tradycyjne narzędzie z długim ramieniem, które znacznie ułatwia mieszanie gęstej masy w dużym kotle. To prosty, ale niezwykle skuteczny mechanizm, który pozwala równomiernie rozprowadzać ciepło i zapobiega przypalaniu.
Wszystkie te przedmioty – oryginalne, ręcznie wykonane i nadal sprawne – są nie tylko elementem wystawy, ale i żywej demonstracji dawnych olenderskich technik przetwórstwa.


Piękno tradycji
Tradycja gotowania powideł w naszej rodzinie sięga głęboko w przeszłość. Wiemy na pewno, że powidła przygotowywał już prapradziadek Antoni Ciołkowski, a później kontynuowali to pradziadek Stefan i dziadek Walerian Ciołkowski. Z przekazów rodzinnych wynika, że być może już wcześniejsze pokolenia zajmowały się tą pracą, wpisując się w dorobek kultury olenderskiej na Ziemi Iłowskiej.
Powidła były gotowane niemal co roku – nieprzerwanie aż do lat 80. XX wieku, kiedy to tradycja na chwilę ucichła. Przerwa trwała aż do roku 2011, kiedy to podczas realizacji projektu „Wielokulturowość Ziemi Iłowskiej” postanowiliśmy wrócić do rodzinnych korzeni. Wspólnie z dziadkiem Walerianem ugotowaliśmy wtedy pierwszy raz po latach powidła – specjalnie dla grupy młodzieży ze Szkoły Podstawowej w Iłowie. To, co miało być jednorazowym pokazem edukacyjnym, poruszyło coś głębszego.
Zaraz po wydarzeniu zaczęły do nas spływać pytania:
„Czy nie zostało wam trochę powidełek?”
To był sygnał – że to, co robimy, ma sens i warto to kontynuować.
Od tego momentu z roku na rok zwiększaliśmy produkcję, odpowiadając na potrzeby sąsiadów, znajomych i gości. Aż w 2016 roku zorganizowaliśmy pierwszy Festiwal Powideł Olenderskich – Olenderfest, który stał się corocznym świętem smaku, historii i wspólnego gotowania.
W 2025 roku obchodzimy już X edycję festiwalu – a wszystko zaczęło się od jednego kotła, rodzinnej pamięci i pytania o „jeszcze trochę powidełek”:).



